Forum Forum PZW Gdańsk Strona Główna www.pzw.gda.pl
PZW Gdańsk Forum dyskusyjne
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

miejscowośc Wiele jezioro Wielewskie

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum PZW Gdańsk Strona Główna -> Gdzie byłeś? Co złowiłeś? Na co złowiłeś? ...:)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
slawencjusz21
Wędkarz


Dołączył: 24 Mar 2009
Posty: 199
Skąd: GDYNIA

PostWysłany: Pon Sie 24, 2009 16:45    Temat postu: miejscowośc Wiele jezioro Wielewskie Odpowiedz z cytatem

witam koledzy,
czy ktos z Was zna to jezioro? łowił ktos tam? w pierwszych dniach wrzesnia wybieram sie tam z rodzinką na weekend i chcialbym zarzucic kija... na co sie szczegolnie nastawic? moze ma ktos mape batymetryczną? jezioro podobno prywatne pozwolenie mozna wykupic w ośrodku... dzieki za pomoc i wszelkie sugestie..pozdrawiam
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gurdzik
Wędkarz


Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 218

PostWysłany: Pon Sie 24, 2009 18:58    Temat postu: odp Odpowiedz z cytatem

Pusto od lat!! z 15lat temu była tam ładna rybka jak Stocznie miały tam ośrodki.pozniej kłusole i dzierżawca sie rozprawili z woda...wiec nie licz na sukcesy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
lion
Wędkarz


Dołączył: 23 Lis 2006
Posty: 161
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Wto Sie 25, 2009 5:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

najlatwiej dostepne miejsce i glebokie to brzeg naprzeciwko wioski zaraz przy kalwarii druga strona jest za to plytka po jakis 100m jest mocny spad okolice osrodkow stoczni to zroznicowane dno raczej glebokie. Ryby moze byc duzy leszcz jak podejdzie, jest ladna ploc kiedys byl wegorz, mialem tam okonia 47 cm na kukurydze.
Zdecydowanie polecam albo gruntowke ze sprezyna i kukurydza lub splawikowka do metody odleglosciowej. dno potrafi byc muliste i ma strone stoki wiec uwazaj z zaneta aby za mocno nie zbijac kul. Ilosc poplaca ale warto dodac do niej ziemi z kretowiska aby dociazyc i zwiekszyc objetosc.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
slawencjusz21
Wędkarz


Dołączył: 24 Mar 2009
Posty: 199
Skąd: GDYNIA

PostWysłany: Wto Sie 25, 2009 6:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dzieki Panowie za tak szybki odzew, wiadomoc ocs robic trzeba przez te kilka dni tym bardziej za na grzyby nie ma chyba co liczyc bo za sucho w lesie;)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Esox33



Dołączył: 04 Maj 2015
Posty: 1

PostWysłany: Wto Maj 05, 2015 13:19    Temat postu: Jezioro Wielewskie Odpowiedz z cytatem

Witam serdecznie,

Choć temat wygląda na dawno już niedyskutowany, postanowiłem włączyć się do niego i co nieco zaktualizować opinie.
Otóż:
Na ostatni długi weekend majowy plany rozpoczęcia sezonu szczupakowego zaniosły mnie oraz mojego szwagra nad jez. Wielewskie z nadzieją na spotkanie z drapieżnikiem.

Woda piękna, około 150ha w I. klasie czystości, bujna roślinność, rozległe wypłycenia, głębsze rynny i spady sięgające na głębokość do 40m zachęcały do poszukiwań "zębaczy" i "pasiaków", ale...
W krótkim czasie okazało się, że jezioro jest PUSTE - kompletny brak drobnicy przy brzegach również nie wróżył nic dobrego. Tysiące rzutów różnymi przynętami w okolice przybrzeżnych spadów i wysuniętych w głąb jez. rynien nie przyniosły żadnych rezultatów. Za to wieczorami, podczas spływania do domu, napotykaliśmy na dobrze nam znany z innych akwenów widok - białe kostki styropianu bujające się leniwie na przybrzeżnej fali...
Pustynia - tak najprościej można określić stan rzeczy.
"Kto wie lepiej, jak nie miejscowi..."
Drugiego dnia postanowiliśmy podpytać Pana, który regularnie wypływał malutką granatową łódką na jezioro, co też w wodzie piszczy. W odpowiedzi usłyszeliśmy, to, co już sami zdążyliśmy zaobserwować, czyli brak drobnicy pod brzegami, więc pewnie wina niestabilnej pogody i zimna...
Ok, ale łatwo broni nie składamy!
Postanowiliśmy przyjrzeć się wspomnianym już wypadom Pana na jeziorko wieczorową porą i okazało się, że magiczne styropiany należą do niego. W osłonie reklamówki i kurtki skrzętnie przywoził swoje zdobycze do domku położonego tuż nad jez. w pobliżu ośrodka Wielewski Cypel.
W międzyczasie wyszło też na jaw, że dwaj "pracownicy" właściciela jez. trudnią się tym samym, sprzedając rybkę turystom.
"9 lat..."
Ponoć jezioro przeszło w prywatne ręce przed około 9-ma laty.
Wygląda na to, że taki własnie czas potrzebował nabywca, bądź też dzierżawca jez. na całkowite splądrowanie wody!
Kilka rybek się uchowało, bo siecią z najdrobniejszymi oczkami nie da się już przeciągnąć wody ze względu na bujną roślinność. ŻAŁOŚĆ!!!

Sz. Czytelnicy,
podobnych przykładów bezmyślności znamy zapewne bez liku, ale kiedy, do diabła!, się to w końcu skończy?!

Od lat wiadomo, jak wygląda w skrócie prywatna gospodarka rybna podczas okresu dzierżawy - jest ryba - no to trzeba ciągnąć sieci, zakładać siatki, kosze i Bóg wie jeszcze, co innego, póki czas - pod koniec umowy dzierżawy wszystko przetrzebione - zadowoleni właściciele dziękują PZW za miłą współpracę - czas przejąć kolejną wodę itd.
Czy nie można oddać wody w ręce lokalnych wędkarzy i np właścicieli ośrodków wczasowych (mowa o tych rzetelnych, oczywiście), którym zależy na dobrym rybostanie i racjonalnym korzystaniu z wody??

Wędkuję i przyglądam się polskim rzekom i jeziorom od około 27 lat i gęsiej skórki dostaję na samą myśl o tym, co czeka nas w przyszłości, nie wspominając nawet o kolejnych pokoleniach...

Z Wędkarskim Pozdrowieniem,

M.S.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Eljot Ness



Dołączył: 10 Lip 2014
Posty: 2

PostWysłany: Sob Cze 06, 2015 18:28    Temat postu: Jeziora w rękach dzierżawców = jeziora bez ryb Odpowiedz z cytatem

No muszę odpowiedzieć, gdyż napisał Pan szczerą prawdę i nie chciałbym aby był to głos "wołającego na puszczy". Z mojego doświadczenia, w okresie ostatnich 3 - 4 lat, coś jakby zaczęło się zmieniać. Najszybciej te zmiany obserwuję w okolicach Trójmiasta. Im bliżej, tym lepiej. Zbiorniki przechodzą w większości w ręce PZW a te, które zostają w dzierżawie, czy przechodzą na własność prywatną, zamieniają się w łowiska komercyjne (Karasiowo, jezioro w lesie w okolicach Kamienia). Uważam, że takie rozwiązanie jest lepsze, niż totalne bezrybie, chociaż obowiązują tam reguły inne (czyt. jest po prostu drożej), niż na wspomnianych akwenach PZW. Samo PZW od roku, czy dwóch lat zaczyna dostrzegać problem, jest on bowiem ogólnopolski. Zarybienia następują częściej, wprowadzono książeczki kontrolujące w pewnym sensie gospodarkę na danym akwenie (pomysł moim zdaniem średni, ale lepszy taki, niż żaden) i coraz częściej można spotkać kontrole. Wreszcie najważniejszy moim zdaniem temat, o którym Pan wspomniał. Mianowicie dzierżawa jezior przez niewielkie koła wędkarskie zajmujące się zarybieniami, czystością wokół zbiornika, lokalną kontrolą obiektu. Muszę Panu powiedzieć, że takie inicjatywy istnieją. W samym Gdańsku znam dwa takie zbiorniki, przy których założono koła wędkarskie dbające o powyższe cele. Wiem też, ile Ci ludzie musieli się namęczyć, żeby taki "układ" stworzyć. Pozdrawiam i głowa do góry! Da się!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum PZW Gdańsk Strona Główna -> Gdzie byłeś? Co złowiłeś? Na co złowiłeś? ...:) Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Forum na phpBB © phpBB Group