Forum Forum PZW Gdańsk Strona Główna www.pzw.gda.pl
PZW Gdańsk Forum dyskusyjne
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ku nowym łowiskom
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum PZW Gdańsk Strona Główna -> Gdzie byłeś? Co złowiłeś? Na co złowiłeś? ...:)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WM
Wędkarz


Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 942

PostWysłany: Wto Maj 06, 2008 21:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

KJ-UB napisał:
Dla poszukujących opinii na temat łowisk na tym forum:

jedno z jezior uważanych tu za bezrybie (to nie był chwilowy odczyt a te "rybki" to tylko największe echa - mniejsze ustawiłem na ignorowanie).


prawda jest taka,że w każdym jeziorze są duże ryby.W jednym więcej w drugim mniej ale są.Te echa to na 99% leszcze a tych w naszych wodach zatrzęsienie Laughing
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
grand-10
Wędkarz


Dołączył: 05 Kwi 2008
Posty: 204
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Wto Maj 06, 2008 21:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

KJ-UB napisał:
... a... i po co walicie taki kawał na te jeziora za Kościerzyną ? ... gwarantuje że blisko są lepsze.


A może zdradzisz nazwy tych bliższych jezior, tych przed Kościerzyną... Question

Jak niepublicznie to może chociaż prywatnie... Wink Wink Wink

Mi to w sumie bliższe łowiska są na rękę < i takich szukam> bo nie mam autka a dalekie eskapady pks-em nie leżą mi za bardzo... Na te bliższe jeszcze potrafię się skusić ale czego nie robi sie dla swojego ukochanego hobby... Wink Wink Wink
_________________
Pozdrawiam... Łukasz... GG 9544848
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
doozer
Site Admin


Dołączył: 14 Lut 2008
Posty: 310
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sro Maj 07, 2008 0:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

KJ-UB napisał:
Nie potrzebuję tam tłumu - tym bardziej że są konkretne szczuplaki


No no, tylko cicho sza bo pojedziemy i wszystkie wyciagniemy i na miejscu zjemy Smile
LOL, smieszy mnie takie podejscie Smile
_________________
pzdr,
Przemek Hołowczyc
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
rawenius
Wędkarz


Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 539
Skąd: Oliwa

PostWysłany: Sro Maj 07, 2008 14:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Widzisz doozer Ciebie śmieszy, a mnie nie.
Są przykłady łowisk, gdzie można było łowić dowoli i zabierać co się złowiło, a teraz jest tam pustynia. KJ-UB częściowo zdradził, czyli jest to jeziorko! PZW i niedaleko 3city, a takich jest niewiele, więc trzeba pojeździć i próbować szczęścia, jak nie masz nic do ukrycia to zdradź swoje tajemne mniejsce, tylko nie pisz, że to Wisła (jaka kolwiek) Laughing
_________________
pyszna zabawa:)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
doozer
Site Admin


Dołączył: 14 Lut 2008
Posty: 310
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sro Maj 07, 2008 14:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

rawenius napisał:
Widzisz doozer Ciebie śmieszy, a mnie nie.
Są przykłady łowisk, gdzie można było łowić dowoli i zabierać co się złowiło, a teraz jest tam pustynia. KJ-UB częściowo zdradził, czyli jest to jeziorko! PZW i niedaleko 3city, a takich jest niewiele, więc trzeba pojeździć i próbować szczęścia, jak nie masz nic do ukrycia to zdradź swoje tajemne mniejsce, tylko nie pisz, że to Wisła (jaka kolwiek) Laughing


No widzisz i tym sie roznimy. Ja pisze o wszystkich miejscach gdzie cos zlowilem z dokladnym opisem na co, gdzie i kiedy. Tym samym z czystym sumieniem korzystam z opisow innych.
Mam nadzieje, ze wiekszosc jest na tyle honorowa i jak ktos nie opisuje swoich lowisk to tez nie korzysta z opisow innych bo to by juz bylo zwykle wykorzystywanie.
Wszelkie spolecznosci budowane sa na wymianie informacji a nie na ich zatrzymywaniu. Wedkarze to tez spolecznosc i ja tak do tego podchodze.
I nie boje sie, ze ktos mi te ryby zabierze, zje i wszystkie wylapie bo to smieszne Smile
_________________
pzdr,
Przemek Hołowczyc
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WM
Wędkarz


Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 942

PostWysłany: Sro Maj 07, 2008 20:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

doozer napisał:
I nie boje sie, ze ktos mi te ryby zabierze, zje i wszystkie wylapie bo to smieszne Smile

Masz racje że śmieszne ale za wyjątkiem ryb,które w naszych wodach się nie rozmnażają np.karp,amur i kilka innych,je można wszystkie wyłapać Evil or Very Mad
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
KJ-UB
Wędkarz


Dołączył: 20 Lis 2006
Posty: 375
Skąd: Reda

PostWysłany: Sro Maj 07, 2008 20:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

doozer - chodzi mi na przykład o ludzi z 3 żywcami, ludzi bioracych wszystko bo "to pierwszy w sezonie" , "ostatni w sezonie" itp. - jeżdżę na ryby żeby odpocząć- a takie widoki mnie męczą i ich nie potrzebuję.

Na Wisełkę nie jeżdżę - za daleko i całkowicie nie potrafię łowić w dużych rzekach ... spiningiem.

... acha ... to wyłowienie to nic śmiesznego - wędkarze są gorsi od sieci i wszelkich kłusoli - przykład: Wycztok - rzucony na forum (może to bez związku)- w ciągu 2 lat zdechł - zostały pistolety i w dodatku mało (kiedyś nie było problemu o komplet, małych bo małych ale zabawa była). Powód - pisałem - żywcówki stawiane bez ograniczeń + brak umiaru w tłuczeniu ryby - ci co jeździli wiedzą o co cho.

Piszesz że nie można wyłapać - zobacz co się dzieje z okoniem - znajdź u nas łowisko (jezioro) gdzie jest dużo okonia (nie okonka) - nie ma - okoń wolno rośnie a paprochy robią swoje, 15 cm wymiaru ochronnego w OG to fikcja nie egzekwowana i nie przestrzegana - wynik : 20cm okoń to u nas OKAZ.
Szczupak - w 2 lub 3 lata osiąga wymiar, ale co z tego że na początku rośnie szybko jak tylko zaraz po osiągnięciu wymiaru dostaje w łeb - co się ma trzeć w naszych wodach (te 45 cm nie gwarantują że przystąpi do tarła). Już nie pisze o PATOLOGIACH typu 3 w bagażniku + 3 w siacie (Wujas już pisał o tym).
_________________
Pozdrawiam.
Adam.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
rawenius
Wędkarz


Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 539
Skąd: Oliwa

PostWysłany: Sro Maj 07, 2008 21:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja cenię sobie przede wszystkim spokój nad wodą i nie pcham się w łikendy nad jeziora (na szczęście mam taką pracę, że mogę w tygodniu wyskoczyć, nawet kilka razy). Co do łowisk już kilka krotnie opisywałem gdzie i na co łowię, nie robię z tego tajemnicy, bo są to wody bliko 3city, oblegane masowo i mam tym większą satysfakcję, że ile razy gdzieś byłem nie spotakłem wędkarza, który mógłby pochwalić się jakimś okazem, a ja, no cóż... Łowię bo lubię, wolę rybę w wodzie niż w galarecie. A co do żywczaży, w zeszłym roku spotkałem takiego nad Drzędnem, chodził maczal tego biednego karasia, całe jezioro obszedł i d... a ja dwa koło niego wyciągnąłem, jak pierwszego wypuszczałem to patrzył się na mnie z politowaniem, jak drugi wrócił do wody to myślałem, że mnie kijami pogoni.

Więc wrócę do odkurzonego tematu - Zawiad - co o tym jeziorku myślicie?

I jeszcze jedno, a propos portali w rodzaju pzw.gda.pl, często są organizowane wyjazdy grupowe i tak dalej i potem z tych wojaży są umieszczane zdjęcia, tak jakość się dziwnie składa, że nigdy (prawie nigdy) nie ma tam zdjęć z rybami (jakimi kolwiek), ot takie moje spostrzeżenie Laughing
_________________
pyszna zabawa:)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
KJ-UB
Wędkarz


Dołączył: 20 Lis 2006
Posty: 375
Skąd: Reda

PostWysłany: Sro Maj 07, 2008 21:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Odnośnie karpi - na Wycztkou był duży karp - BYŁ Evil or Very Mad bo sam widziałem te 7 i więcej kilogramowe karpie tłuczone w łeb.
A motto karpiarzy Arrow C&R Arrow co z tym Question DU.A - bo mielone są ważniejsze - tak więc pozostaje mi szczerze życzyć powodzenia w poszukiwaniu łowisk (nie jest to trudne - ale trzeba jeździć) Tu tych informacji nie uzyskacie.

... polecam te o których gumofilce mówią "że są przełowione sieciami i skłusowane" Twisted Evil - 50% sukcesu na wejściu Twisted Evil (po prostu nie ma tam gumofilców i woda odżywa Wink ).

I wrzucajcie chociaż wyniki + foty rybek (byle nie na patelni Twisted Evil lub w wannie Twisted Evil ) na forum - dla zachęty dla młodzieży i nowicjuszy.
_________________
Pozdrawiam.
Adam.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
KJ-UB
Wędkarz


Dołączył: 20 Lis 2006
Posty: 375
Skąd: Reda

PostWysłany: Sro Maj 07, 2008 21:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zawiad to bliżej Bieszkowic czy dalej? Jedno z nich jest OK.

Z zawodami to generalnie tak jakoś jest - łowienie grupowe przy ilościach ryb w naszych wodach nie daje wyników - kiedyś organizowaliśmy zawody w kole na Wycztoku - nigdy nie było dobrych wyników w spiningu (gunt na ogół był OK) a indywidualnie nie było problemu pobawić się z rybkami. ... widocznie stres zawodników udfziela się rybom Twisted Evil
_________________
Pozdrawiam.
Adam.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
doozer
Site Admin


Dołączył: 14 Lut 2008
Posty: 310
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Czw Maj 08, 2008 7:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

KJ-UB napisał:
doozer - chodzi mi na przykład o ludzi z 3 żywcami, ludzi bioracych wszystko bo "to pierwszy w sezonie" , "ostatni w sezonie" itp. - jeżdżę na ryby żeby odpocząć- a takie widoki mnie męczą i ich nie potrzebuję.

Na Wisełkę nie jeżdżę - za daleko i całkowicie nie potrafię łowić w dużych rzekach ... spiningiem.

... acha ... to wyłowienie to nic śmiesznego - wędkarze są gorsi od sieci i wszelkich kłusoli - przykład: Wycztok - rzucony na forum (może to bez związku)- w ciągu 2 lat zdechł - zostały pistolety i w dodatku mało (kiedyś nie było problemu o komplet, małych bo małych ale zabawa była). Powód - pisałem - żywcówki stawiane bez ograniczeń + brak umiaru w tłuczeniu ryby - ci co jeździli wiedzą o co cho.


I mnie to denerwuje ale po prostu roznimy sie podejsciem. Ja wierze, ze na forum sa ludzie z klasa i uczciwi, ktorzy przestrzegaja przepisow i mowienie im o fajnych lowiskach skutkuje tym, ze nawet jak tam pojada to moze zwroca uwage tym wszystkim 3-wedkowcom.

Cytat:

Piszesz że nie można wyłapać - zobacz co się dzieje z okoniem - znajdź u nas łowisko (jezioro) gdzie jest dużo okonia (nie okonka) - nie ma - okoń wolno rośnie a paprochy robią swoje, 15 cm wymiaru ochronnego w OG to fikcja nie egzekwowana i nie przestrzegana - wynik : 20cm okoń to u nas OKAZ.
Szczupak - w 2 lub 3 lata osiąga wymiar, ale co z tego że na początku rośnie szybko jak tylko zaraz po osiągnięciu wymiaru dostaje w łeb - co się ma trzeć w naszych wodach (te 45 cm nie gwarantują że przystąpi do tarła). Już nie pisze o PATOLOGIACH typu 3 w bagażniku + 3 w siacie (Wujas już pisał o tym).


Nie pisalem, ze sie nie da wylapac. Wiem, ze sie da. Przyklad - pstragi na kamieniu. Po 4 m-cach trudno jakiegos zlapac. Ale ja mysle, ze im wiecej uczciwych wedkarzy na lowiskach tym lepiej dla lowiska. Co z tego, ze znasz jakies tajemne lowisko gdzie jest ryba, myslisz ze jestes jedyny? Nie, po tobie przychodza miejscowi i robia roznosci z tymi rybami. A gdyby tam chodzili prawdziwi wedkarze, nie tacy z akumulatorami, to by odstraszalo tych klusoli. Zobacz co sie dzieje na Kamieniu. Po kilku kontrolach znikaja ludzie bez kart a wedkarze sobie na wzajem zwracaja uwage o wymiary, ilosci itp.

Mim zdaniem dzielenie sie informacjami o lowiskach przynosi wiecej pozytku i jest bardziej uczciwe w stosunku do kolegow po kiju.
_________________
pzdr,
Przemek Hołowczyc
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Riki
Wędkarz


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 259
Skąd: Oliwa

PostWysłany: Czw Maj 08, 2008 9:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

KJ-UB napisał:
doozer - chodzi mi na przykład o ludzi z 3 żywcami, ludzi bioracych wszystko bo "to pierwszy w sezonie" , "ostatni w sezonie" itp. - jeżdżę na ryby żeby odpocząć- a takie widoki mnie męczą i ich nie potrzebuję.

Na Wisełkę nie jeżdżę - za daleko i całkowicie nie potrafię łowić w dużych rzekach ... spiningiem.

... acha ... to wyłowienie to nic śmiesznego - wędkarze są gorsi od sieci i wszelkich kłusoli - przykład: Wycztok - rzucony na forum (może to bez związku)- w ciągu 2 lat zdechł - zostały pistolety i w dodatku mało (kiedyś nie było problemu o komplet, małych bo małych ale zabawa była). Powód - pisałem - żywcówki stawiane bez ograniczeń + brak umiaru w tłuczeniu ryby - ci co jeździli wiedzą o co cho.

Piszesz że nie można wyłapać - zobacz co się dzieje z okoniem - znajdź u nas łowisko (jezioro) gdzie jest dużo okonia (nie okonka) - nie ma - okoń wolno rośnie a paprochy robią swoje, 15 cm wymiaru ochronnego w OG to fikcja nie egzekwowana i nie przestrzegana - wynik : 20cm okoń to u nas OKAZ.
Szczupak - w 2 lub 3 lata osiąga wymiar, ale co z tego że na początku rośnie szybko jak tylko zaraz po osiągnięciu wymiaru dostaje w łeb - co się ma trzeć w naszych wodach (te 45 cm nie gwarantują że przystąpi do tarła). Już nie pisze o PATOLOGIACH typu 3 w bagażniku + 3 w siacie (Wujas już pisał o tym).

Kjub, widzę, że bardzo nie lubisz tych, co łowią metodą żywcową. Jeżdżę, na Wycztok dość regularnie i jakoś nie mam aż tak drastycznych obserwacji jak Ty. Sam bardzo lubię tę metodę, mimo, że nie jest ona tą dominującą, więc dopisz mnie do tych, których nie lubisz. Przecież to my, którzy stosują tą metodę, jesteśmy winni temu, że nasze wody wyglądają tak jak wyglądają. Cóż tam ten, który tłucze jezioro przez cały dzień blachą lub inną gumą, pakując, co rusz, co popadnie do plecaka? Żywcarz to zmora! Tak wnioskuję z Twych postów. Wrzucasz wszystkich, którzy stosują tą metodę do jednego wora i nazywasz ich (nas) „gumofilcami”. Co moim zdaniem jest wysoce niesmaczne i ja osobiście czuję się przez Ciebie obrażany. Metoda żywcowa, jest zgodna z APR i stosując ją żadnego przestępstwa, ani wykroczenia nie popełniam. Wczoraj również ją stosowałem. Żeby była jasność do końca: na jedną wędkę, niewymiarowy szczupaczek wrócił do wody, itd. itp. Więc przy zachowaniu WSZYSTKICH przepisów, nie widzę w niej nic zdrożnego.
Wcześniej z resztą skreśliłem już kilka słów na ten temat.
Cytat:
Metoda żywcowa od dawiem dawna jest wpisana w nasze wędkarstwo. Różnie do tej metody podchodzą wędkarze, jedni są za inni przeciw. Jednak najważniejsza jest możliwość wyboru metody optymalnej do połowu danej ryby.
Metoda żywcowa stosowana w połowie drapieżników jest metodą mimo wszystko dość aktywną. Wyobrażenie o niej jako o bambrze w kufajce i gumofilcach jest zdecydowanie błędne. Jej skuteczność nie jest oczywiście jednoznaczna, lecz jak mawiają starzy wędkarze "żadna blacha nie sprowokuje tak szczupaka, jak żywa rybka" . Jednak żeby się z nią zmierzyć to trzeba sprawdzić.

Chyba że żal Ci karasi, które stanowią najczęstszą przynętę w tej metodzie? Większość i tak się spina, najczęściej przy ataku tych mniejszych drapieżców, więc to i tak lepsze dla nich wyjście niż śmierć w nienatlenionym, śmierdzącym akwarium w sklepie wędkarskim. A że kilka z nich znajdzie się pokarmem wodnych drapieżców, które następnie staną się naszym (moim) pokarmem? Cóż, Bozia tak ułożyła ten łańcuch pokarmowy, a nie inaczej. Chyba że zaczną spożywać nasze twistery, ripery i inne obrotówki? Tak, tak. Wiem. Większość oczywiście wypuszcza i nie spożywa. Ciekawe czy to samo, Ci wszyscy „obrońcy życia” robicie to z wieprzkami, wołami i innym drobiem?
Nad „wyższością” rybiego mięska nad innym już pisałem.
Cytat:
Ja nie mogę
Macie mi za złe, że jem ryby. Również te co złapię?
Sami "sportowcy" i obrońcy życia, głównie ryb.
Mam odczucie, że piszecie to, aby zrobić na kimś wrażenie.
Na mnie nie zrobicie

Cytat:
Ryby to przebogate źródło wysokowartościowego białka i witamin. To także korzystne dla zdrowia kwasy tłuszczowe omega-3, o których najnowsze badania mówią, że działają jak leki. Podobnie jak aspiryna zmniejszają krzepliwość krwi, tak jak preparaty nasercowe zmniejszają ryzyko arytmii serca i podobnie jak statyny podwyższają poziom tzw. dobrego cholesterolu, a jednocześnie eliminują zły. Spożywanie ryb skuteczniej chroni przed chorobą wieńcową i zawałem serca. Jedzący ryby mają niższy poziom cholesterolu i cukru we krwi, a także nie cierpią na niedobór żelaza i witaminy B12.

Tłuszcz rybi w porównaniu z masłem zawiera pięciokrotnie mniej cholesterolu. Lekarze twierdzą, że niedobór kwasów Omega-3 może być przyczyną tzw. nagłej śmierci sercowej . Nawet palacze papierosów jedzący dużo ryb są mniej narażeni na choroby układu krążenia niż inni palący. Kwasy tłuszczowe Omega-3 zmniejszają także ryzyko alergii, astmy, a nawet ujędrniają skórę, wygładzają zmarszczki, są niezbędne w prawidłowym rozwoju dzieci (mleko matki jest bogate w kwasy Omega-3!). Wspomagają też leczenie schorzeń psychicznych, m.in. schizofrenii.

Ryby posiadają także nieobecne w innym mięsie witaminy A, D, E i wit. z grupy B. Mają też dużo wapnia i fosforu (sardynki), a ryby morskie dodatkowo dużo jodu, bardzo ważnego dla prawidłowego funkcjonowania tarczycy.

Ciekawostka
Jak twierdzi Joseph Hibbeln, psychiatra i biochemik z National Institutes of Health, osoby, które w dzieciństwie jadły dużo ryb, są mniej agresywne, o 64% rzadziej niż zwolennicy mięsa figurują w kartotekach policyjnych i o 35% rzadziej popełniają przestępstwa.
Podobnie jest z depresją. W Nowej Zelandii, gdzie przeciętny mieszkaniec zjada rocznie 18 kg ryb, na depresję cierpi 6% populacji. Japończyk rocznie spożywa ok. 65 kg ryb, a wskaźnik chorych na depresję w tym kraju nie przekracza 1% .


Z końcową treścią posta Kjuba zgadzam się w całej rozciągłości. Do patologii dodałbym jeszcze tony zanęty, które najczęściej w trakcie zawodów, trafiają do naszych wód, zatruwając je bardziej niż inne świństwa, które do nich są wylewane.

Na koniec napiszę, że nie chciałbym, aby ktokolwiek poczuł się tym postem urażony czy dotknięty, tak jak ja poczułem się wypowiedziami Kjub’a. Sad
_________________
pozdrawiam i życzę taaaakiej ryby



Ostatnio zmieniony przez Riki dnia Czw Maj 08, 2008 14:45, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WM
Wędkarz


Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 942

PostWysłany: Czw Maj 08, 2008 12:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

KJ-UB co do wyławiaczy Evil or Very Mad okoni to masz rację i chyba właśnie z tą rybą jest największy problem bo na spławiczek z robaczkiem cały narybek można wytłuc.
Jedyne rozsądne wyjście by ogólnie z rybą było lepiej to wprowadzenie dolnego i GÓRNEGO wymiaru oraz,,kontrola,kontrola i jeszcze raz kontrola,, powtarzając za Kononowiczem :lol:ale jak na razie to tylko na Kamieniu coś się dzieje.Wujas 007 może pomyślisz o górnym wymiarze???
Co do karpia na Wycztoku i innych tego typu jeziorach to wiadomo,że zaglądają tam i tacy co je zabierają ale nie jest ich tak wielu i nie jest takie proste je złowić więc zbyt dużo ich nie ucierpiało,a te największe mają się dobrze i mieć się będą jeszcze długo.
I jeszcze tak na marginesie odnośnie karpi:siedmiokilogramowy jak na te wody to maluch!!!Pamiętaj,że to wielka i szybko rosnąca ryba
KJ-UB tak na koniec najważniejsze!Po to jest forum by pogadać także o łowiskach,metodach,dobrych przynętach a nie tylko o sprzęcie.Daj coś z siebie w tych tematach a nie tylko czytasz i...ewentualnie jakiś ogólnik Evil or Very Mad
Po co komuś same zdjęcia bez choćby najskromniejszego opisu?Wystarczy wejść w wyszukiwarkę i oglądać do woli!!!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
rawenius
Wędkarz


Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 539
Skąd: Oliwa

PostWysłany: Czw Maj 08, 2008 16:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Riki napisał:
[. Ciekawe czy to samo, Ci wszyscy „obrońcy życia” robicie to z wieprzkami, wołami i innym drobiem?

Riki, tutaj to przegiołeś! Wszyscy wędkarze są pod obstrzałem zielonych, bo czy zabierasz czy nie stajesz się przyczyną bólu i stresu dla ryb.
Tak więc takie porównanie nie ma uzasadnienia, a co do zabierania ryb to zdecydowanie jestem przeciw - why? becouse - to jest prosta mamtematyka nie zabierasz ryby one zostaje w wodzie w związku z czym nie uszczuplasz zasobów akwenu i ryb jest dużo, a drapieżniki mają znaczący wpły na kondycje ryb pływających w danym akwenie - karłowacenie, choroby etc.
Ciągnąc dalej znów topik zamienia się w szambomyje i większość postów nie dotyka tematu Twisted Evil
_________________
pyszna zabawa:)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Riki
Wędkarz


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 259
Skąd: Oliwa

PostWysłany: Czw Maj 08, 2008 17:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To już robi się żałosne Evil or Very Mad
Wiesz, gdzie mam zielonych?
Tam gdzie niebieskich.

Amen
_________________
pozdrawiam i życzę taaaakiej ryby

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum PZW Gdańsk Strona Główna -> Gdzie byłeś? Co złowiłeś? Na co złowiłeś? ...:) Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 2 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Forum na phpBB © phpBB Group